Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 sierpnia 2016

33. Awaryjny sernik, który zawsze wychodzi


 Dzisiaj dowiedziałam się, że mam imieniny tak więc musiałam zrobić ciasto na szybko :)


Składniki:

Sernik:
- 430 g twarogu + trochę śmietany/jogurtu do jego zmiksowania
- 3 żółtka
- 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
- 100g ksylitolu lub cukru
- esencja waniliowa może być też cukier z prawdziwą wanilią w ostateczności aromat waniliowy

Spód:
- 2 łyżki kakao
- pół kostki masła
- mąki tyle by ciasto odchodziło od ręki lub pokruszone ciasteczka
- kilka łyżek ugotowanej kaszy gryczanej (można pominąć) lub jakieś pokruszone suche ciasta
- cukier w zależności od tego czy dodaliśmy ciastka czy nie :) ale ok 4 łyżeczki

Dodatkowo:
- wiórki kokosowe
- trochę mleka kokosowego/śmietanki kokosowej
- cukier


WYKONANIE:
1. Jeśli używamy ciastka - musimy je rozdrobnić i dodać resztę składników w tym rozpuszczone masło
1. Jeśli używamy mąkę, musimy zagnieść ciasto i włożyć je do lodówki

2. Twaróg mielimy ze śmietaną
3. Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy mąkę ziemniaczaną i esencję

4. Małą blaszkę wykładamy papierem do pieczenia.
5. Spód ciasteczkowy lub z mąki układamy na dole.
6. Wylewamy na to masę sernikową
7. Pieczemy ok 50 min w 180 *C
8. Studzimy, a następnie wkładamy do lodówki.

czwartek, 11 lutego 2016

30. Zielona (szpinakowa) tarta dla moich mężczyzn :D



W końcu coś wytrawnego na blogu. Tarta powstała dla mojego taty i brata, którzy są ogromnymi fanami szpinaku. Są też fanami mięsa, którego tu nie ma, ale na szczęście nie usłyszałam słów "mogłaś dodać kurczaka" smakowało im, a tarta szybko zniknęła : )

SKŁADNIKI:

Spód:
- kostka masła (to bez laktozy ma 200g więc trochę mniej niż standardowa)
- zioła prowansalskie
- mąka (może być oczyszczona jak i razowa; sypiemy tyle by ciasto odchodziło od ręki i się nie kruszyło - konsystencja plasteliny)
- sól



 Nadzienie:
- ok 450g szpinaku mrożonego
- ok 100 g boczniaka

- 4 pieczarki
- kiełki na patelnię
- 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę można dać mniej jeśli ktoś nie lubi 
- garść rukoli (opcjonalnie dodane pod koniec pieczenia)
- kilka pomidorków koktajlowych
- kilka oliwek
- kawałek białej części pora
- kiełki lucerny
- cebula
-1/3 zielonej papryki
-1/3 cukinii
- ulubione przyprawy (np oregano/majeranek etc) + sól i pieprz

Wierzch:
- 2 jajka
- kwaśna śmietana

WYKONANIE:
1. Masło wyjęte z lodówki rozdrabniamy nożem
2. Dodajemy mąkę, zioła i sól
3. Wyrabiamy ciasto ok 10 minut (w razie potrzeby dosypujemy mąkę, jeśli wleci jej za dużo można dodać trochę wody)
4. Wkładamy ciasto do lodówki i w tym czasie robimy nadzienie.

Nadzienie:
1. Rozmrażamy szpinak w mikrofalówce i nastawiamy piekarnik na 190 *C
2. Na patelni podsmażamy warzywa oprócz pomidorków i oliwek (najpierw te które się smażą dłużej)
* w tym czasie rozwałkowujemy ciasto wyjęte z lodówki i rozkładamy na formę do tarty (wysmarowana masłem i posypana mąką) i dźgamy :) widelcem by powietrze uciekało, a tarta nie wyrosła. Wkładamy do piekarnika na 15 min
3. Do warzyw dodajemy przyprawy i czosnek przeciśnięty przez praskę
4. Pod koniec dodajemy szpinak.

Wierzch:
1. Mieszamy śmietanę z jajkami
2. Dodajemy sól i pieprz
3. Wyjmujemy tartę z piekarnika (nie wyłączając go)
4. Nakładamy farsz
5. Zalewamy "sosem" i układamy pomidorki koktajlowe i kawałki oliwek
*tutaj starłam troszkę ciasta, które mi zostało tworząc "kruszonkę"
6. Wkładamy do piekarnika na ok 30-40 minut
7. Pod koniec pieczenia kładę kilka listków rukoli.



Walentynki 2016 - Czym TO się je?

środa, 30 września 2015

16. Pieczony niedźwiedź i wilk faszerowany jabłkami (przepis wegetariański)



Już niedługo zaczną mi się studia (od poniedziałku) i dostałam plan zajęć. W tym roku będę mieć dodatkowo rzeźbę :O ! Tak więc może powinnam więcej takich bułek robić i nauczyć się modelować :'D

Okres jesienny to też czas przetworów! Moja mama dostaje tyle słoików z powidłami, konfiturami itd.. LUDZIE PRZESTAŃCIE już nie mamy miejsca w szafce :P

Składniki:

masa:
  • 100 g mąki bezglutenowej do pieczenia chleba może być pszenna 
  • 25 g mąki z cieciorki (można w całości zrobić pszenne)
  • niecała łyżeczka suchych drożdży/świeżych prawie 4g 
  • 1/4 szklanki ciepłego mleka
  • 1 jajko "0" (jest malutkie, ale jeśli nie macie 
  • 20 g roztopionego masła
  • 3-4 łyżki cukru + łyżeczka cukru z wanilią lub esencja waniliowa
nadzienie:
  • jabłka 
  • mąka z cieciorki/sojowa/ziemniaczana/proszek z budyniu waniliowego
  • cynamon
U MNIE: prażone jabłka, które dostała mama (tylko dwa SŁOJE dostała xD)
dodatkowo:
  • białko do klejenia elementów 
  • mak/siemię lniane/dwie kostki czekolady dobrej jakości/migdały(wsadziłam w uszy:D)/co tam tylko macie w szafce
WYKONANIE:
  1. ze wszystkich składników zagnieść ciasto (powinno odchodzić od ręki, być elastyczne)
  2. przykrywam ściereczką odstawiam w ciepłe miejsce (na ok godzinę)
  3. ponownie wyrobić podzielić na dwie części i kawałek na dodatki (typu oczy itd)
  4. dwie kulki rozwałkowuję i nadziewam (jeśli ciasto się średnio klei w danym miejscu można zwilżyć wodą
  5. Układam miejscem zlepienia do dołu
  6. Przyklejam oczy i uczy za pomocą białka
  7. Odstawiam ponownie do wyrośnięcia na 10 min
  8. Wstawiam do zimnego piekarnika i nastawiam na 200 C (piekę aż się zrumienią ok 20 min)
  9. Rozpuszczam czekoladę w mikrofalówce (trzeba ustawić w miarę niską moc żeby się nie zważyła- można uratować dodając odrobinę masła)
  10. Ozdabiam lekko wystudzone zwierzątka :)
Jabłko z cynamonem 2015

niedziela, 20 września 2015

14. Nieczwartkowe, wegańskie pączki z żurawiną i borówkami.



 




Czasami lubię niespodzianki : )
Otworzyłam lodówkę, a tu konfitura (?) z żurawiny, która mama kupiła do sera. Oczywiście ciekawa smaku chciałam go spróbować, ale ja nie mogę nałożyć jak normalny człowiek na bułkę i zjeść.. ja zawsze muszę sobie utrudnić życie :D

SKŁADNIKI:

  • niecała szklanka mąki (u mnie mieszanka bezglutenowa ale może być mąka pszenna najlepiej 550-750) + na wszelki wypadek trochę do podsypywania
  • ok 70 ml wody gazowanej
  • 20g świeżych drożdży (robię zaczyn z 3 łyżek mąk-z tej podanej wyżej i i wody) lub 1,5 opakowania suszonych (mniej więcej 10g)
  • odrobina spirytusu (można pominąć ale wtedy pączki nie nasiąkają tłuszczem podczas smażenia)
  • 120 g roztopionego tłuszczu (np masło bez soli/w wersji wegańskiej roślinne)
  • 20 g cukru / ksylitolu
  • ulubiony dżemik/konfitura/czekolada itd do nadzienia

dodatkowo:
  • olej do smażenia i ręcznik papierowy (przyda się po smażeniu)
  • świeże owoce (np borówki) 
  • lukier (u mnie zmielony ksylitol z wodą i odrobiną cytryny) WYKONANIE:

  1. Robię zaczyn
  2. Mąkę mieszam z drożdżami
  3. Następnie pozostałe składniki a na koniec wlewam tłuszcz
  4. Ugniatam ciasto jeśli ciągle bardzo się lepi dosypuję trochę mąki
  5. Ciasto przekładam do czystej miski przykrywam ściereczką i wkładam do nagrzanej wyłączonej mikrofalówki na ok godzinę, aż masa się podwoi (w tym dniu było zimno a miałam malowanie w kuchni i okna były pootwierane, a ciasto drożdżowe nie lubi przeciągów :D )
  6. szykuję tackę oprószoną mąką (można układać na stole/blaszce itd tylko ja musiałam pamiętać żeby do mikrofali się zmieściło xD) 
  7. Wyjmuję ciasto, formułuję kulki, rozpłaszczam na ręce, nakładam nadzienie i zalepiam :) 
  8. Układam na tacce przykrywam ściereczką i wkładam znowu do nagrzanej mikrofalówki.
  9. Rozgrzewam tłuszcz (sprawdzam go skórką od chleba ile czasu zajmuje zrumienienie go)
  10. Wrzucam pączki gdy ściemnieje dół przekręcam. (lepiej żeby były bardziej podpieczone - mniejsza szansa zakalca)
  11. Lukruję jeszcze cieplutkie :D

SMACZNEGO :D